
Zdaniem ginekologów wynik testu ciążowego jest wypadkową od wielu czynników. Ja na przykład przez rok brałam tabletki antykoncepcyjne. Miesiąc po odstawieniu nie miałam miesiączki. Wystąpiło krwawienie po dwóch dniach (po stosunku), w kolejnym miesiącu nie miałam miesiączki. Mąż podejrzewał u mnie ciążę, chociaż ja to ignorowałam. Widział u mnie też inne zmiany na ciele i w zachowaniu. Tłumaczyłam sobie, że jesteśmy obydwoje przewrażliwieni, lecz chciał się przekonać. Zrobiłam więc test. Powtarzałam to chyba pięć razy. Za każdym razem nie wykryto ciąży. Przeprowadziłam się, więc musiałam znaleźć ginekologa, który by mnie zbadał. Poinformowałam o odstawieniu tabletek i poprosiłam o rutynową kontrolę czy wszystko jest ze mną w porządku. Wspomniałam też, że jest podejrzenie o ciążę, co lekarz od razu sprawdził i okazało się, że byłam już na początku 3.miesiąca ciąży... Od tej pory nie wierzę już testom. Lekarz powiedział, że spowodowane to może być tabletkami i stresem, dlatego nie wykazywały mi ciąży.
|